Fizyka
bezendu:
daras poducz mnie fizyki

Mam książki Holiday'a jak na razie.
5 lip 15:33
daras: to bardzo dobre książki
5 lip 18:30
bezendu:
To wystarczy do mojej edukacji na politechnice ? Czy jeszcze coś byś polecił ?
5 lip 19:26
Ada: Eee Holiday jest zły (no dobrze 2 tomowy nie jest straszny).
Bo powtarza to samo co trochę, przez to jest nudny strasznie.
Choć jest zadanko o zsuwającym się po równi prosiaku, którego należy potraktować jako ciało
sztywne
5 lip 23:16
bezendu:
Ale mam wersję 5 tomów.
Nie znam jeszcze dobrze pochodnych a tam pełno wzorów z wykorzystaniem pochodnych czy całek

Jak to na razie ominąć ?
6 lip 01:21
MQ:
"Wykłady Feynmana z fizyki" oczywiście Feynmana
oraz
"Fizyka dla dociekliwych" E.M. Rogersa
6 lip 01:53
bezendu:
Dziękuję, poszukam w internecie pdf albo w bibliotece i biorę się za naukę
6 lip 10:23
daras: Tych dwu wymienionych przez
MQ nie polecam

Wykłady Feynmana sa jeszcze bardziej zawikłane aparatem matematycznym (całki, tensory itp.)
poza tym nie ma tam ciągłości, autor skupia sie na różnych ( nie twierdzę , że nieciekawych)
przykładach i często robi przeskoki.
Natomiast pozycja Rogersa trąci myszką i skutecznie może zanudzić współczesnego czytelnika,
czytałem to będąc w liceum. Pamiętam, że przebrnąłem przez cały tom z fizyki cząsteczkowej i
ciepła w jakieś ferie zimowe, chyba z braku śniegu

jest tam dużo historii fizyki i
astronomii jednak poziom raczej wczesno−licealny, dobre jeśli się chce dowiedzieć jak to od
podstaw było−jako uzupełnienie treści z fizyki, na które nie było czasu w dawnym 4−klasowym
liceum a co tu dopiero mówić o obecnym programie. Poza tym od jakis 20 lat nie jest wznawiany,
oczymś to świadczy.
Do przygotowania przed studiami wydaje mi się, że Resnick z Hallidayem są najlepsi. Stare
wydanie było 2 tomowe. Kiedyś kupiłem jeden tom w antykwariacie i wystarczył żeby w miarę
dokładnie opanować zagadnienia z mechaniki, grawitacji i termodynamiki. Drugi wypożyczałem z
biblioteki szkolnej, nasz fizyki często nam z niego coś podrzucał i opowiadał o całkach i
różniczkach już od pierwszej klasy ( na matmie pochodne były dopiero w trzeciej a całki pod
sam koniec czwartej) więc byliśmy "teoretycznie" przygotowani.
Na politechnice będą na pewno kładli dzy nacisk na statyczne problemy, które są totalnie
olewane w szkole średniej więc będziesz musiał sobie dokupić jakieś skrypty, chyba każda
polibuda ma jakieś swoje wydawnictwa? np. PW zawsze wydawała tego na tony.
6 lip 10:37
daras: @
bezendu jak bedziesz potrzebował pomocy, to poszukaj we wczesnych moich postach podawałem
gg
6 lip 10:38
MQ: No, to uzupełniam.
Moim zdaniem.
Rogers −− świetny do dziś niezdezaktualizowany wykład fizyki dla humanistów −− jeżeli ktoś chce
poczuć istotę nauk przyrodniczych.
Feynman −− j.w., tyle że dla fizyka, żeby się trochę oderwał od suchego klepania wzorów i
poczuł trochę fizyki.
Dla mnie Resnick i Holiday są drętwi, to już wolę serię Landaua i Lifszyca.
6 lip 10:56
daras: de gustibus non disputandum est

a autor posta musi sam sobie znaleźć, co mu odpowiada
6 lip 22:23
bezendu:
Zostanę przy 5 tomach tego co mam
daras nie mogę znaleźć Twojego numeru ?
7 lip 23:25
daras: przewiń do samego spodu albo lepiej spr na matematyce, chyba tam się powpisywałem−pamięć już
nie ta sorry
8 lip 10:37
bezendu:
Już znalazłem
8 lip 19:44
zi: Hej, Jak ktoś chce się uczyć fizyki, to:
1. Rozwiąż zadania z gimnazjum (od deski do deski, wszystkie) i wydobądź z tego co źle
rozwiązałeś i z jakiego powodu (pomyłka, niezrozumienie zadania, nieznajomość pojęć, ...)
(a) zbiór Romualda Subiedy,
(b) zbiór Jadwiga Salach,Stanisław Salach
2) Rób testy ze strony konkursu "lwiątka"
3) Rogers jest przestarzały
4) Feynmana czytaj lecz daj sobie na to trochę czasu
5) Bolton "Zarys fizyki" −jest bardzo przystępny, polecam
6) jeśli termodynamika to Bernard Diu "Czy atomy istnieją?"
7) Resnick, Halliday jest całkiem dobry
lecz (7) daje "rybe" zamiast "wędki", Feynman, daje "wędkę" lecz na kolokwium/egzaminie możesz
nic nie złowić, (1) daje "przynętę". Więc jak chcesz być wędkarzem to kupujesz wędkę i
przynętę. Jak chcesz się najeść to kupujesz wędzoną pyszną makrelę (Resnick, Halliday). Lecz
tak naprawdę jak chcesz się nauczyć fizyki to musisz raczej czytać swoją własną książkę.
Napisz ją a potem przeczytaj. Gwarantuję że się dużo z niej nauczysz.
12 lip 13:30
o nie: @zi, świetna opinia
12 lip 15:39