Jak się uczyć?
Hina: Dzień dobry, mam takie pytanie (co prawda tylko pośrednio związane z zadaniami ). Chodzę już do
drugiej liceum, a z moją fizyką coraz gorzej. Trafiłam na panią , z którą w ogóle się nie
rozumiemy, zadaje jej pytania (teraz to już średnio mogę i tak i tak bo za dużo pytałam i
wyczerpałam limit

, a ona odpowiada mi na jakby inne pytanie po prostu, i żeby nie było,
nie tylko ja to widzę ). W każdym razie jedyne co mnie jakoś utrzymuje np. na sprawdzianach
to teoria. Tylko dzięki niej jakoś mam te 3i 4. Bo zadań w ogóle nie umiem robić. Chociaż
teraz zaczynam dądzić , że może nie do końca ja rozumiem skoro nie umiem rozwiązywać zadań, bo
to się przecież łączy. No i w związku z tym mam takie pytanie, jak się uczyć? (czytałam jakieś
poradniki w internecie ale nie do końca o to mi chodzi). Chciałąm robić takie własne
"repetytorium" jakby, ale potem stwierdziłąm, że to w sumie samo mogę robić zaznaczając w
książce najważniejsze rzeczy i doklejac jakies dodatkowe informacje czy cos (tak robię juz od
jakiegos czasu). A poza tym największy problem mam z zadaniami. Ale jak bede robić zadania to
i tak zaraz zapomne jak (jeslli mi sie uda) zrobiłam. I nie wiem czy ma to jakiś sens? Pisanie
zadań, dodać jakieś komentarze czy coś, i potem to przeglądać?
WIem, że pytanie głupie, ale proszę o mądre odpowiedzi? Może wy się jakoś uczycie inaczej , czy
coś, jakieś własne sposoby na naukę samemu?
6 maj 11:06
litania: Nie ma sensu aż tyle pisać, bo i tak nikt nie doczyta do końca.
Naucz się najpierw zwięźle wyrażać swoje myśli, to może pani prof. limit pytań ci zwiększy.
6 maj 19:47
Maderfaker: Ale pocisk xDDD
6 maj 21:24
+-: Moim zdaniem należy się uczyć tak by rozumieć zjawiska wzory również, wtedy wystarczy
znać ich niewiele bo jedne wynikają z drugich i można je sobie wyprowadzić. Jeżeli się czegoś
nie rozumie trzeba wracać wstecz tak daleko by zrozumieć. Nie rozumiem co znaczy
"wyczerpałam limit" czy inni nie mają problemów z zagadnieniami o , które pytasz.
6 maj 21:28
Hina: Inni po prostu nie pytaja xD Nawet nie to ze wszystko tak rozumieja. Duzo osob w ogole sie
wypisalo z fizyki czesc chodzi na korki.
Tak wiem,ze mam problem z wyrazeniem tego co chce powiedziec, ale nawet gdy to naprawie to pani
mi limitu nie zwiekszy. Zreszta sama nie wiem na co ja licze zawsze pytajac ja o cokolwoek
skoro jeszcze zadnej odpowiedzi na moje pytanie nie udzielila. To tez powinnam przestac to
robic
Wlasnie ro jest tak ze wydaje mi sie ze rozumiem. Na sprawdzianach teorie napisze cala zawsze
dobrze. Zadania jesli obekrzalam na yt z filomy to czasem cos zrobie. Ale bardzo rzadko
7 maj 10:15